niedziela, 26 kwietnia 2015

Nie do wiary, czyli cudne 24 metry kwadratowe - część 2

Mili, ponieważ zaprezentowane ostatnio, urocze mieszkanko Karoliny spodobało się Wam - co jest szalenie miłe, postanowiłam podrzucić nieco więcej zdjęć z naszej sesji, abyście mogli poszukać więcej inspiracji dla siebie. A nuż coś jeszcze wpadnie Wam w oko.

Enjoy!

Nasza znajoma Martyna, która z nami odwiedziła mieszkanie Karoliny wypróbowała wygodny fotel i zapozowała nam do zdjęcia:


Cudnie zabudowany balkon tworzy dodatkowy mini pokoik, w którym można zaszyć się z książką...


Niezwykłe jest to, że czarowne okiennice nie były dotknięte farbą, ani w żaden inny sposób. Są "żywcem" wstawione do tego zwykłego bloku, tworząc magiczny, przytulny klimat (szyny sprawiają, że żaluzje przesuwają się sprawnie i - jeśli zechcemy - zasłaniają całe okno).




Niezwykła - jak na kobietę (trzeba to przyznać ;)) - umiejętność NIEgromadzenia przedmiotów - u Karoliny jest naturalna, dzięki czemu mieszkanie ma "powietrze".


W ramkach - wieszakach, w przedpokoju umieszczono czarno-białe rodzinne fotografie.



Czarny wyłącznik służy do wyłączania wszystkich punktów światła przed wyjściem z domu. Chodzi o to, aby - dzięki kontrastowej barwie - nie pomylić go z pozostałymi.



Znakomicie wtopiona w ścianę szafka umieszczona obok okna. Zauważyłam ja DOPIERO na zdjęciach, które - przecież - sama wykonywałam (!):






Przemysłowe reflektory dodające nowoczesności i pięknie / punktowo doświetlające przestrzeń. Ja osobiście nie lubię światła bijącego centralnie z góry. Doceniam sposoby na wystarczająco mocne oświetlenie, które jednocześnie buduje przytulną atmosferę - te reflektory dają właśnie taki efekt. Jak w urządzonych umiejętnie mini pokoikach w sklepach Ikeii ;)


Wykuta wnęka na maleńką umywalkę pozwoliła jednocześnie wygospodarować pod spodem przestrzeń na kosmetyki i chemikalia. Wnęka pod prysznicem jest jednocześnie siedziskiem.



Przesuwane szklane drzwi - prowadzące spod prysznica w łazience ...wprost do łóżka :) Doświetlają zarazem pięknie łazienkę.



Koza nie tylko jest ozdobą, ale działa! To najwyższe piętro w starym budynku więc udało się ją podłączyć, załatwiając wszelkie konieczne pozwolenia! Tworzy przytulny nastrój...


Konsekwtenie pociągnięte na wierzchu ścian rurki tworzą swoistą dekorację łazienki. Graficznie zakręcają pod prysznicem, a tworząc drabinkę, naprzeciwko, służą jako grzejnik łazienkowy + jednocześnie duży i funkcjonalny wieszak na ręczniki.


Mamy nadzieję, że parę ispiracji udało Wam się zaczerpnąć, dzięki Pawłowi z DWZ Architekci i temu, że wraz z Karoliną zgodzili sie na tę sesję.

wtorek, 21 kwietnia 2015

Nie do wiary, czyli cudne 24 metry kwadratowe

Mili, kolejna nasza - tendomowa - sesja zdjęciowa ukazała się właśnie w aktualnych "Czterech Kątach". Jesteśmy z tego nieziemsko dumne. Ja, Monika, jestem autorką poniższych zdjęć, Kasia natomiast stylizuje & dekoruje przestrzeń. Bawimy się przy tym setnie, ale przede wszystkim ciężko pracujemy, co nas uszczęśliwia niezwykle. Tak, jak już kiedyś wspomniałam, obok wiankowania i układania kompozycji z kwiatów to jedne z najmilszych chwil w naszej pracy.

Zerknijcie proszę na poniższe zdjęcia i dajcie nam znać, czy podoba Wam się mieszkanie Karoliny. Nas zachwyciło to, że na tak małej powierzchni w szarym bloku można stworzyć magiczną oazę z niezwykle funckcjonalnie wykorzystanym każdym skrawkiem przestrzeni.

Voilà...



























24 m2 usytuowane w malowniczej Warszawskiej dzielnicy. Kluczową rolę odegrała w wyborze własnego „m” lokalizacja, centrum miasta, wszędzie blisko, no i bujna- jak na stolicę - przyroda. W sąsiedztwie Łazienki Królewskie, niezwykłe, magiczne miejsce, zjawiskowe ogrody. Któżby nie chciał wyjść na prawie prywatny, królewski trawnik kiedy tylko zechce, w kapciach. Do furtki Parku Łazienkowskiego jest zaledwie 300 m, ciężko było się oprzeć takiej lokalizacji. Co z tego, że mieszkanie małe - ma niecałe 24 m2 - skoro do centrum, albo spacerem przez Łazienki, albo rowerem Traktem Królewskim.

Mieszkanie położone na 4 piętrze zostało w całości przebudowane. Zmiany były konieczne. Żeby powiększyć optyczne przestrzeń wnętrza użyto jasnych kolorów ścian i białej wylewki żywicznej na podłodze, która dzięki temu, że jest zastosowana na całej powierzchni mieszkania sprawia, iż optycznie mieszkanie wydaje się być większe. Robi to niesamowite wrażenie. Dodatkowym atutem niecodziennej podłogi jest łatwość utrzymania czystości.

Dla nadania poczucia prywatności w oknach zamiast tradycyjnych zasłon, czy rolet, zamontowano stare, oryginalne okiennice, wyszukiwane mozolnie na rynku staroci. Zostały zamocowane na szynach, dzięki czemu „pracują” – łatwo przemieszczane, zasłaniają okna.

Malutki balkonik został zaadoptowany na kameralne miejsce do czytania. Zabudowa pozwoliła na wyciszenie wnętrza, jasne kolory na optyczne powiększenie, wygodny fotel, lampa, sprawiają, że przenosimy się do miniaturowego „ogrodu”, gdzie możemy oddać się chwili relaksu z książką w ręku.

Małe mieszkanie - mały budżet na wykończenie, architekt wykazał się niezwykłą pomysłowością.
Odkute cegły, proste siedziska i skrzynie wykonane z desek pomalowanych na offwhite, które pełnią funkcję  również bardzo przydatnych schowków. Kuchnia skrojona na miarę, nic co jest zbędne.
Za to pełno skojarzeń z paryskimi garsonierami z widokiem na rozgrzane dachy kamienic, oknem porte-fenêtre, hortensjami w wiklinowych koszach (sztuczne kompozycje z tendom.pl).

Tutaj liczy się pomysł - grzejnik łazienkowy to miedziane rury polutowane na kształt drabinki, wnęka pod prysznicem to siedzisko zastępujące wannę - gdy chcemy się zrelaksować, a lampa w przedpokoju ....odkuty jeden z pustaków stropowych.
Za ciepło jesiennych wieczorów odpowiedzialna jest żeliwna koza i lampka wina, oczywiście francuskiego. 

Młoda właścicielka mieszkania zajmuje się Afryką ...ale już marzy o rozgrzanym poddaszu w Paryżu.

Na zdjęciach znajdziecie:
Architekt, który zaprojektował to wnętrze to Paweł Ziomka z DWZ Architekci.


piątek, 17 kwietnia 2015